Nawarzyli młodego piwa: państwo chroniąc ludzi, utrudnia działania małym browarom, które odpowiadają na potrzeby pokolenia Z


Grafika: Dominika Knap (satyr2a)

Korekta: Wiktoria Tuszyńska

Bartłomiej Gawryszewski

6–9 minut

Nasze pokolenie należy raczej do tych, które, jeśli chce i może, to stara się unikać alkoholu na imprezach. Fakt, częściej widzimy, że w weekendy teza ta nie sprawdza się w praktyce, jednak niebawem może się to zmienić. Sejm w czwartek, 8 października, uchwalił nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Nocny zakaz sprzedaży alkoholu w całej Polsce, koniec promocji typu „sześć piw plus sześć gratis”, zakaz reklamy piwa… Na pierwszy rzut oka, wydaje się, że polski parlament po raz pierwszy od dawna zjednoczył się w walce przeciw alkoholizmowi, jakby nie patrzeć, chorobie cywilizacyjnej, generacyjnej, a wręcz narodowej. Tylko czy my zdajemy sobie sprawę, co dokładnie oznacza ta zmiana? Bo z jednej strony należy oczywiście chwalić władze za podjęcie walki, z tym że dzięki jednemu lobbystycznemu zabiegowi, ustawa odcina dość istotną gałąź naszego dobra narodowego, które z trudem było restaurowane, co wielu ludziom z pokolenia Z też może nie przypaść do gustu…

Uchwalona przez Sejm ustawa ma obowiązywać już od 1 stycznia 2027 r. Teraz trafi do Senatu. Nowelizacja przewiduje prohibicję w całym kraju w godzinach od 22.00 do 6.00. Zakaz dotyczy wyłącznie sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem sprzedaży, czyli handlu na wynos w sklepach i na stacjach paliw. Regulacje przewidują również m.in. całkowity zakaz reklam i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa, co dla tematu niniejszego artykułu jest istotne. Za jego złamanie przewidywana jest grzywna od 30 tys. zł do 1 mln zł lub kara ograniczenia wolności. Ustawa zakłada także podniesienie opłaty za zezwolenie na sprzedaż alkoholu – dla trunków do 18% z 525 zł do 1050 zł, a dla alkoholu powyżej 18% z 2100 zł do 4200 zł. Nowe przepisy regulują również kwestię opakowań napojów alkoholowych – opakowania o ilości nieprzekraczającej 300 ml będą wykonane wyłącznie ze szkła lub metalu. Obecnie kwestia ta jest zawarta w rozporządzeniu. Co najciekawsze, ale bardzo ważne z punktu widzenia sprawy, Sejm poparł też poprawki PSL umożliwiające promocję polskiego winiarstwa i sprzedaż wina przez internet.

Po ogłoszeniu wyników głosowania, jako pierwsze w obronie piwowarów stanęło Stowarzyszenie Wolny Kraft, organizator m.in. Warszawskiego Festiwalu Piwa, które szczyci się kulturalną atmosferą i od wielu lat odbywa się na Stadionie Legii Warszawa przy ul. Łazienkowskiej 3. Wydali oni 12 października oświadczenie, w którym stwierdzają:

Niestety, w oczach Ustawodawcy po raz kolejny mali producenci trafiają do tego samego worka co masowa produkcja taniego alkoholu. Proponowany kształt Ustawy w praktyce oznacza odebranie głosu bogatej subkulturze, która w nieco ponad dekadę zbudowała zupełnie nową gałąź rzemiosła, stając się wzorem dla całej Europy.

W dalszej części wypowiedzi możemy przeczytać:

Nie kwestionujemy szkodliwości alkoholu i wzorców spożycia ani konieczności systemowego przeciwdziałania alkoholizmowi. Widzimy dobre strony proponowanych zmian, które ograniczają impulsową konsumpcję. Ale widzimy też, że dyskurs na ten temat ogranicza się do podziału na dwa obozy – abstynentów i alkoholików, ignorując ludzi, którzy zgodnie z prawem korzystają z alkoholu okazjonalnie i mają prawo do przestrzeni, gdzie mogą to robić w sposób kulturalny i gdzie mogą być przedmiotem programów edukacyjnych uświadamiających i ograniczających szkodliwość jego spożywania.

Zarząd Stowarzyszenia zwraca też uwagę na istotne znaczenie reklamy i promocji w środowisku piw kraftowych:

Bezwzględny zakaz promocji i reklamy piwa sprzyja koncernom przekierowującym środki z budżetu na inne formy wywierania wpływu na rynek i konsumenta. Natomiast środowisko związane z kraftem traci swoich reprezentantów i sens istnienia, ponieważ warzone przez nie piwo jest tylko częścią większej opowieści o fachu, kunszcie, obeznaniu z produktem i pracy ludzkich rąk. To część naszego dziedzictwa kulturowego, które odtwarzamy przywracając zapomniane style piwa, odtwarzając uznawane za wymarłe odmiany chmielu czy tworząc coraz lepsze bezalkoholowe zastępniki różnorodnych stylów.

Próbując streścić niniejsze oświadczenie, zachowując charakter i treść przekazu, należałoby napisać następująco: mimo zrozumienia problemu i akceptacji słuszności nowelizacji ustawy, Stowarzyszenie nie zgadza się na ograniczanie, a wręcz brak dopuszczenia do głosu browarów i ludzi kraftu, którzy starają się działać zgodnie z obowiązującym prawem, pomimo braku lobbystów, jak winiarze.

„Gen Z nie pije alkoholu…”

Takie stwierdzenie coraz częściej pojawia się w mediach. Rzeczywistość jest jednak bardziej złożona. Niekoniecznie całkowicie rezygnujemy z samego alkoholu, ale zmieniamy nasze preferencje: pijemy mniej, za to różnorodnie, odpowiedzialnie i w odpowiednich do tego miejscach. W Polsce widać szerszą zmianę podejścia do alkoholu. Według badania CBOS z 2026 r., wśród osób w wieku 18–24 lat aż 79% niepijących jako powód wskazuje po prostu brak potrzeby sięgania po alkohol. Najnowsze badania międzynarodowe pokazują, że przedstawiciele pokolenia Z nadal piją alkohol, ale często robią to inaczej niż poprzednie generacje. Liczy się okazja, smak, jakość, towarzystwo i możliwość wyboru między napojem alkoholowym, niskoalkoholowym oraz 0%. To, czy trunek ma moc, dla nas nie musi być obowiązkowym elementem każdego spotkania, imprezy czy kolacji. Najnowsze dane podważają taki obraz. Młodsze pokolenie może jednego dnia wybrać klasyczny koktajl, przy kolejnej okazji kieliszek wina, a innym razem wino bezalkoholowe. IWSR wskazuje właśnie elastyczność jako jedną z charakterystycznych cech tej grupy – wybór alkoholu, wersji low alcohol lub zero może być silnie zależny od okazji. Przekonanie, że ostatnie pokolenia młodych dorosłych podchodzą do alkoholu inaczej, nie wzięło się znikąd. Jednym z powodów jest większa świadomość zdrowotna. Wiedza dotycząca wpływu alkoholu na organizm jest dziś łatwo dostępna, a zdrowy sen, aktywność fizyczna, dieta czy regeneracja stały się częścią codziennej dyskusji. Znaczenie mają naturalnie media społecznościowe. Dla pokolenia wychowanego w świecie, w którym niemal każda impreza może znaleźć się na zdjęciu lub nagraniu, utrata kontroli może być postrzegana inaczej niż kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu. Na TikToku oraz Instagramie szerokim echem odbiła się kampania dr. Michała Wrzoska, który oskarżał koncern związany z marką piwa Perła o ukrywanie szkodliwości alkoholu poprzez zmniejszenie jego kaloryczności. Zamiast podejścia, w którym alkohol dominuje spotkanie towarzyskie, coraz większe znaczenie może mieć świadomy wybór: co piję, ile piję i czy w ogóle mam dziś ochotę na alkohol. Warto przy tym uważać na generalizacje.

MINDFUL DRINKING i jego wpływ na rynek

Jednym z najważniejszych pojęć opisujących tę zmianę jest mindful drinking, czyli świadome podejście do alkoholu. Mindful drinking nie jest abstynencją. Poniższe sformułowanie może określać zastanowienie się, czy w danym momencie rzeczywiście chcemy pić, jak dużo oraz jaki napój wybrać. Takie zachowania nie dotyczą zresztą wyłącznie Gen Z. Zaszła istotna zmiana względem kultury, w której odmowa alkoholu wymagała wyjaśnienia. Dla części młodych konsumentów ważniejsze stają się komfort, kontrola i dopasowanie wyboru do własnych wartości życia oraz planów na kolejny dzień. Jeszcze kilka lat temu badania rzeczywiście wskazywały na wyjątkowo wysoki poziom abstynencji wśród młodych konsumentów w części państw. Młodzi Polacy są więc częścią znacznej transformacji kultury picia, ale niekoniecznie tej prowadzącej do powszechnej abstynencji. Alkohol po prostu przestaje być oczywistym wyborem. Dla rynku napojów oznacza to konieczność oferowania większej różnorodności. Dobra oferta bezalkoholowa nie powinna być już traktowana jako rozwiązanie wyłącznie dla osób, które nigdy nie piją. Coraz częściej oznacza picie bezalkoholowych produktów obok, a nie wyłącznie zamiast alkoholu. To być może najważniejsza różnica między młodszymi konsumentami a stereotypowym obrazem poprzednich pokoleń: wybór staje się zróżnicowany. Coraz więcej lokali z piwem kraftowym ma w swojej ofercie więcej piw bezalkoholowych, niż tych mających określony % mocy. Pokolenie Z spożywa mniej tego trunku, co wpływa na statystyki ogólne. Konsumpcja roczna piwa jest niższa o 4,2 litra względem zeszłego roku; spożycie win i miodów pitnych spadło co prawda o 0,5 litra, ale po raz pierwszy w XXI wieku spadło do poziomu poniżej 5 litrów rocznie. Spożycie piwa na aktualnym poziomie, ostatni raz zanotowano w 2005 r. Warto dodać, że obecny rok dla branży piwowarskiej może być jeszcze gorszy, bowiem w pierwszym półroczu 2026 r. sprzedaż piwa alkoholowego spadła aż o 11,9%.

– Pierwsza połowa tego roku nie napawa optymizmem. Źródeł jest kilka, przede wszystkim światowy trend NoLo czy Better for You, które coraz skuteczniej przekładają się na zachowania konsumpcyjne Polaków. Nie bez znaczenia są też kwestie ekonomiczne: piwo jest produktem bardzo wrażliwym cenowo, a jego cena detaliczna wzrosła w ostatnich latach o ponad 40 proc. – tłumaczył dla portalu “dorzeczy.pl” Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.

Rynek piwa spada jednostajnie od 8 lat. W latach 2018–2025 w rynku ubyło ponad 7,5 mln hl, co odpowiada rocznej produkcji trzech średniej wielkości browarów. Produkcja piwa odpowiada za około 0,56% polskiego PKB i każdego roku zasila finanse publiczne miliardami złotych z tytułu podatków i składek.

#GŁOSDLABROWARÓW

Stowarzyszenie Wolny Kraft, do którego zresztą należę, od 2024 r., rozpoczęło akcję #głosdlabrowarów. Owo stowarzyszenie zobowiązuje się, że – niezależnie od decyzji urzędników – zrobi wszystko, aby tworzyć i wzmacniać bezpieczne miejsca do kultywowania piwnej pasji. Społeczność kraftu nie powstała na mocy ustaw i żaden zakaz jej nie wymaże.

Wszystkich miłośników dobrego spotkania, smakoszy piw rzemieślniczych, w tym w szczególności tych bezalkoholowych, zapraszam na Warszawski Festiwal Piwa, gdzie pośród degustacji mnóstwa piw, cydrów oraz dobrego jedzenia, można poznać browarników i ich pasje oraz posłuchać, a nawet samemu podyskutować o tym, jak zmienia się ta branża.


Źródła:

https://businessinsider.com.pl/prawo/nocna-prohibicja-w-calej-polsce-sejm-uchwalil-ustawe-antyalkoholowa/508wg20

https://www.money.pl/gospodarka/ustawa-antyalkoholowa-przyjeta-przez-sejm-oto-co-zaklada-7337942553262560a.html

https://dorzeczy.pl/zdrowie/938167/spada-spozycie-alkoholu-w-polsce-ekspertka-komentuje-dane-gus.html

Pokolenie Z i alkohol – dlaczego młodzi piją mniej? | Rafa Wino

https://wolnykraft.org/oswiadczenie-stowarzyszenia-wolny-kraft/


Skomentuj